Najbliższe plany SpaceX – kwiecień 2022

SpaceX rozpoczęło kwiecień od startu orbitalnego, a w sumie w tym miesiącu może się ich odbyć nawet sześć. Jednocześnie w ośrodku Starbase trwają intensywne przygotowania do pierwszego lotu na orbitę rakiety Starship.

Najbliższe starty

Najbliższy planowany start to misja Ax-1, pierwszy komercyjny załogowy lot SpaceX do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Rakieta Falcon 9 z załogową kapsułą Dragon Endeavour na szczycie ma wystartować 8 kwietnia o godzinie 17:17 czasu polskiego (15:17 UTC) z platformy LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego (KSC) na Florydzie. Lot organizowany jest na zlecenie prywatnej firmy Axiom Space.

Dowódcą misji będzie Michael López-Alegría, wiceprezydent firmy Axiom i były astronauta NASA, który brał udział w trzech misjach promu kosmicznego. Dołączy do niego trzech prywatnych astronautów, klientów Axiom Space: Larry Connor, Mark Pathy i Eytan Stibbe. Podczas tego lotu po raz pierwszy użyta zostanie załogowa kapsuła Dragon, która brała wcześniej udział w dwóch misjach, a także po raz pierwszy przy misji załogowej zostanie wykorzystany booster rakiety Falcon 9, dla którego będzie to piąty lot. Załoga pozostanie na ISS przez około osiem dni.

Kolejna misja, NROL-85, planowana jest na 15 kwietnia na godzinę 14:59 czasu polskiego (12:59 UTC) z platformy SLC-4E w Vandenberg Space Force Base w Kalifornii, okno startowe potrwa 86 minut. Na szczycie rakiety Falcon 9 znajdzie się tajny ładunek dla Narodowego Biura Rozpoznania (NRO), agencji, która zarządza amerykańskimi satelitami szpiegowskimi i rozpoznawczymi. Podczas tego lotu zostanie wykorzystany pierwszy stopień rakiety, który wcześniej brał udział w innej misji dla NRO, NROL-87, w lutym 2022 roku. Po separacji stopni zaplanowano lądowanie boostera na platformie Landing Zone 4 w Vandenbergu.

Start rakiety Falcon 9 z misją Starlink Group 4-12 (Źródło: SpaceX)21 kwietnia z platformy LC-39A ma wystartować Falcon 9 z kolejną misją do ISS w ramach programu komercyjnych lotów załogowych NASA, Crew-4. Weźmie w niej udział troje astronautów NASA – Kjell Lindgren, Robert Hines i Jessica Watkins – oraz włoska astronautka ESA – Samantha Cristoforetti. Użyta zostanie nowa załogowa kapsuła Dragon, która otrzymała nazwę Freedom. Po dotarciu do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej załoga pozostanie tam przez około pięć lub sześć miesięcy. Pod koniec kwietnia planowane jest zakończenie poprzedniej misji, Crew-3. Jej załoga przebywa na ISS od listopada zeszłego roku.

Prawdopodobnie nie są to wszystkie misje SpaceX, które odbędą się w kwietniu. Wstępnie na 30 kwietnia planowany jest start rakiety Falcon 9 z platformy SLC-40 na Cape Canaveral z egipskim satelitą telekomunikacyjnym Nilesat-301. Zostanie on umieszczony na geosynchronicznej orbicie transferowej (GTO). Dodatkowo z dużym prawdopodobieństwem w kwietniu z Florydy wystartuje kolejna misja z satelitami Starlink.

Program komercyjnych lotów załogowych NASA (ang. Commercial Crew)

Pod koniec marca ogłoszono nazwiska dwóch pierwszych astronautów, którzy staną się członkami załogi misji Crew-7, która planowana jest obecnie najwcześniej na drugą połowę 2023 roku. Dowódcą misji będzie astronauta NASA, Jasmin Moghbeli, dla którego będzie to pierwszy lot na orbitę. Pilotem będzie duński astronauta ESA, Andreas Mogensen, który spędził ponad dziewięć dni w kosmosie w ramach misji ESA Iriss. Wtedy dotarł on na ISS przy pomocy statku Sojuz TMA-18M, wrócił natomiast na pokładzie statku Sojuz TMA-16M.

Załoga misji Crew-2 w kapsule Dragon Endeavour po wodowaniu (Źródło: NASA/Aubrey Gemignani)31 marca przedstawiciele NASA stwierdzili, że pomimo napiętych stosunków pomiędzy USA i Rosją po ataku na Ukrainę agencja wciąż ma nadzieję na finalizację porozumienia o wymianie członków załogi pomiędzy amerykańskimi i rosyjskimi misjami na ISS. Obecnie NASA oczekuje na jego zatwierdzenie ze strony agencji kosmicznej Roskosmos oraz rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Porozumienie to ma zapewnić, że obydwie części stacji pozostaną zamieszkane w przypadku problemów z którymś ze statków załogowych. Celem wciąż jest, aby rosyjska astronautka Anna Kikina wzięła udział w misji Crew-5 we wrześniu bieżącego roku, lecz jeśli porozumienie nie zostanie szybko zatwierdzone, może być na to za późno.

Jak udało się ustalić pod koniec marca, obecnie SpaceX zakończyło produkcję nowych egzemplarzy załogowej wersji kapsuły Dragon 2. Firma ma skupić się na rozwoju nowej rakiety i statku załogowego Starship. Części zamienne wciąż będą produkowane, jako że kapsuły będą poddawane inspekcjom i naprawom pomiędzy lotami. Jeśli zajdzie taka konieczność, produkcja może zostać wznowiona w przyszłości, lecz celem jest odpowiednie zarządzanie flotą, aby nie było to konieczne. Obecnie firma współpracuje z NASA, aby certyfikować kapsułę do co najmniej pięciu lotów na orbitę. W przyszłości liczba ta może jeszcze wzrosnąć.

Załogowy lądownik księżycowy (HLS)

W marcu zatwierdzona została amerykańska ustawa budżetowa na rok fiskalny 2022, w której zawiera się także budżet NASA. Na rozwój i budowę załogowego lądownika księżycowego dla programu Artemis, za który odpowiada SpaceX, przyznano na ten rok 1,195 miliarda dolarów. W ustawie nie nakazano NASA wybrać drugiego dostawcy lądownika, mimo że Senat proponował wcześniej takie rozwiązanie. Agencja ma jednak przygotować raport, w którym przedstawi, w jaki sposób zapewni w programie HLS bezpieczeństwo, redundancję i konkurencję, biorąc także pod uwagę wnioskowany budżet na 2023 rok. Dodatkowo większość środków na inicjatywy związane z programem Artemis zostanie udostępniona dopiero po przedłożeniu przez NASA wieloletniego planu dotyczącego programu.

Wizualizacja przedstawiająca księżycową wersję statku Starship na powierzchni Srebrnego Globu (Źródło: SpaceX)Pomimo że w najbliższym budżecie nie znalazły się na to środki, 23 marca NASA ogłosiła, że planuje wybranie drugiej firmy, która zbuduje załogowy lądownik księżycowy. Będzie to zupełnie nowy przetarg (zwany Sustaining Lunar Development), a lądownik zwycięskiej firmy będzie mógł być wykorzystywany w dalszych lotach księżycowych, po pierwszym lądowaniu w ramach misji Artemis III. W kontrakcie ma być zawarta bezzałogowa misja demonstracyjna oraz lot załogowy, podobnie jak w przypadku SpaceX. Celem jest, aby o przyszłe kontrakty na załogowe loty na Srebrny Glob mogły walczyć dwie firmy – SpaceX oraz zwycięzca nowego przetargu.

W porównaniu do oryginalnego przetargu mają zostać zwiększone wymagania, takie jak liczebność załogi, ładowność, czy czas przebywania na powierzchni. SpaceX nie będzie mogło starać się o ten kontrakt, lecz NASA chce skorzystać z klauzuli, która pozwoli przyznać firmie środki na dodatkowy rozwój lądownika, aby umożliwić spełnienie podwyższonych wymagań, a także na przeprowadzenie drugiej załogowej misji demonstracyjnej. Finalne zapytanie ofertowe ma zostać opublikowane przez NASA tej wiosny, a zwycięzca ma być wybrany na początku przyszłego roku. Przedłożony przez Biały Dom wniosek budżetowy na rok fiskalny 2023 zawiera środki na rozwój i budowę drugiego lądownika.

W marcu NASA przedstawiła także, nad czym pracuje obecnie wraz ze SpaceX, jeśli chodzi o lądownik księżycowy oparty na statku Starship. Trwają testy windy mającej działać na księżycu oraz śluzy pojazdu, a także opracowywany jest układ kabiny załogowej.

Wspólne prace NASA i SpaceX nad rozwojem lądownika księżycowego (Źródło: NASA)

Program komercyjnych lotów towarowych NASA (CRS)

25 marca ogłoszono, że w ramach kontraktów drugiej fazy programu CRS (ang. Commercial Resupply Services), którego celem jest dostarczanie ładunków na Międzynarodową Stację Kosmiczną oraz z powrotem na Ziemię, NASA zamówiła dodatkowe dwanaście misji, w tym sześć od SpaceX. Tym samym transport towarów na stację będzie zapewniony do 2026 roku. W drugiej fazie programu SpaceX przyznano już łącznie piętnaście misji, do tej pory odbyły się już cztery z nich. Są one przeprowadzane przy użyciu towarowej kapsuły Dragon 2.

Starlink

SpaceX cały czas pracuje nad rozwojem konstelacji satelitarnej Starlink na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO), która ma docelowo zapewniać dostęp do Internetu na całym świecie. Pod koniec marca Jonathan Hofeller, wiceprezydent SpaceX ds. Starlink i sprzedaży komercyjnej, powiedział, że usługa ma już ponad 250 tysięcy subskrybentów – zarówno użytkowników prywatnych, jak i firm. Obecnie SpaceX produkuje prawie osiem satelitów dziennie. Według Hofellera kluczowe dla opłacalności jest obniżenie kosztów produkcji terminali dla użytkowników, firmie udało się już zmniejszyć te koszty o dwie trzecie w porównaniu do pierwszej wersji. Poinformował on też, że opracowana została antena, która ma być używana w samolotach. Jest ona obecnie w fazie testów i SpaceX pracuje nad certyfikowaniem jej dla wielu różnych rodzajów statków powietrznych.

Pod koniec lutego informowano, że na Ukrainę wysłane zostały terminale Starlink, aby wspomóc łączność w warunkach działań wojennych. Przez większość marca pojawiały się doniesienia o dostawach kolejnych urządzeń. Gwynne Shotwell, prezydent i dyrektor operacyjna (COO) SpaceX, powiedziała, że firma od wielu tygodni pracowała nad tym, aby dostać pozwolenie na działanie na Ukrainie, lecz formalnie nie udało się go otrzymać przed rozpoczęciem wojny. Terminale zostały przekazane po prośbie wysłanej do Elona Muska przez wicepremiera Ukrainy Mychajło Fedorowa za pośrednictwem portalu Twitter. Według Shotwell do kraju trafiły już tysiące terminali, co zostało sfinansowane między innymi przez SpaceX, ale również przez USA, Francję i Polskę, której bezpośrednio dziękował Fedorow.

Pod koniec marca podniesione zostały ceny abonamentu na usługę Starlink (o 11%) oraz cena terminala (o 20%). Firma twierdzi, że jest to spowodowane wysoką inflacją w ostatnim czasie. Ceny za inne usługi oferowane przez SpaceX także wzrosły – za wystrzelenie małego satelity podczas misji programu SmallSat Rideshare o 10%, natomiast za pełną misję przy pomocy jednej z rakiet rodziny Falcon o około 8%.

Terminal Starlink (Źródło: Ector County ISD)Rząd Filipin ogłosił 31 marca, że kraj ten będzie pierwszym w Azji Południowo-Wschodniej, który otrzyma dostęp do usługi Starlink. Sekretarz Handlu Filipin zobowiązał się, że pomoże firmie w rozpoczęciu świadczenia usług w jego kraju. Początkowo mają powstać trzy stacje naziemne, a celem będzie dotarcie do terenów, gdzie łączność jest obecnie ograniczona lub całkowicie niemożliwa.

Żołnierze jednego z batalionów amerykańskich wojsk lądowych (ang. United States Army) są we wstępnej fazie globalnego wykorzystywania systemu Starlink, co ma zwiększać możliwości różnicowania przez dowódców sposobów transmisji danych oraz umożliwiać szybsze przesyłanie danych przez sieć armii. Terminale Starlink pozwalają na działanie sieci taktycznej z prędkościami do 70 megabitów na sekundę przy trzy razy mniejszych opóźnieniach w porównaniu do starych systemów militarnych. Trwają testy, których celem jest dalsze zwiększanie przepustowości na potrzeby jednostek naziemnych. SpaceX chce także stworzyć miniaturową, mobilną antenę, aby system był bardziej przenośny. Według przedstawicieli wojska jest to pierwszy tego typu system, który można tak łatwo podłączyć do sieci, co daje żołnierzom większą elastyczność działania.

Inne kontrakty

OneWeb, firma budująca konstelację satelitów komunikacyjnych, ogłosiła 21 marca, że podpisała ze SpaceX kontrakt, dzięki któremu będzie mogła kontynuować wynoszenie satelitów na orbitę za pomocą rakiety Falcon 9. OneWeb ma podpisany kontrakt z Arianespace, w ramach którego satelity były wynoszone na szczycie rosyjskiej rakiety Sojuz z kosmodromu w Bajkonurze w Kazachstanie, jednak po ataku Rosji na Ukrainę stało się to niemożliwe.

Wizualizacja przedstawiająca satelitę OneWeb na orbicie (Źródło: OneWeb)Pierwszy lot planowany jest jeszcze w tym roku. Starty będą się odbywać z Florydy z wykorzystaniem korytarza umożliwiającego osiąganie orbit polarnych. OneWeb planuje zmodyfikować adapter wykorzystywany do tej pory przy startach na Sojuzach. Neil Masterson, dyrektor wykonawczy (CEO) OneWeb, poinformował, że negocjacje ze SpaceX trwały jedynie 72 godziny. Szczegóły dotyczące kontraktu nie zostały ujawnione. Porozumienie pomiędzy firmami jest pewnym zaskoczeniem, jako że konstelacja OneWeb będzie konkurencją dla budowanej przez SpaceX konstelacji Starlink.

W pierwszej połowie marca firma AST SpaceMobile, która tworzy konstelację satelitarną kompatybilną z telefonami komórkowymi, podała, że rozszerzyła swoją umowę startową ze SpaceX. Wcześniej planowano wynieść na orbitę jednego satelitę, teraz jednak podpisano warty 22,75 milionów dolarów kontrakt na wiele startów. Pierwszy prototypowy satelita firmy, którego masa wynosi 1500 kg, ma zostać wystrzelony wraz z innymi ładunkami w lecie przy pomocy Falcona 9. Nie ustalono jeszcze, w jaki sposób na orbitę trafią kolejne, cięższe satelity, więc w teorii możliwe jest wyniesienie ich przy okazji misji Falcona Heavy lub Starshipa.

Pod koniec marca ujawniono także, że SpaceX podpisało kontrakt z indonezyjską firmą PSN na wyniesienie w 2023 roku na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO) satelity telekomunikacynnego Nusantara Lima, który ma dostarczać usługi telekomunikacyjne dla Indonezji i pobliskich rejonów. Satelita zostanie zbudowany przez firmę Boeing na bazie platformy 702MP. SpaceX wyniosło już wcześniej na orbitę satelitę dla firmy PSN, Nusantara Satu, w lutym 2019 roku.

Ładunki zintegrowane przed misją Transporter-4 (Źródło: SpaceX)Pod koniec marca dowiedzieliśmy się także, że po wielu latach SpaceX postanowiło zakończyć współpracę z firmą Spaceflight, która jest pośrednikiem przy startach małych satelitów i oferuje własne pojazdy transferowe. Po zakończeniu zakontraktowanych do tej pory misji SpaceX nie będzie przeprowadzać kolejnych lotów dla Spaceflight. W grudniu z manifestu misji Transporter-3 został usunięty pojazd Sherpa firmy Spaceflight z powodu wycieku w systemie napędowym. W tym roku przed kolejną podobną misją SpaceX odmówiło umieszczenia innego pojazdu Sherpa na szczycie rakiety ze względu na obawy o czynniki środowiskowe mające wpływać na satelity zamontowane na pojeździe. Prawdopodobnie decyzja SpaceX o zerwaniu współpracy związana jest z tymi problemami, lecz oficjalnie nie podano konkretnych powodów.

Na początku kwietnia poinformowano, że firma Astranis wykupiła dedykowany start rakiety Falcon 9. Pozwoli to umieścić na orbicie cztery satelity firmy bliżej docelowej orbity geostacjonarnej i w krótszym czasie, niż gdyby skorzystano z preferowanej przez większość nowych firm opcji wynoszenia satelitów jako ładunek dodatkowy. Astranis produkuje tzw. mikrosatelity geostacjonarne, których masa wynosi około 420 kg – o rząd wielkości mniej w porównaniu do tradycyjnych satelitów na tego typu orbitach.

Dwudziestolecie SpaceX

14 marca 2022 roku firma SpaceX obchodziła swoje dwudziestolecie. Z tej okazji opublikowany został film przedstawiający osiągnięcia firmy w tym okresie.

Starship

W ośrodku Starbase w Boca Chica w Teksasie trwają prace przy budowie i testowaniu kolejnych prototypów obydwóch stopni rakiety Starship oraz infrastruktury naziemnej. Zmierzają one do pierwszego testowego lotu orbitalnego, który według Muska mógłby się odbyć najwcześniej w maju.

Booster 7 na platformie startowej (Źródło: Nic Ansuini dla NSF, NASASpaceFlight.com)Wiadomo już, że z użytku wycofane zostaną egzemplarze Booster 4 (pierwszy stopień) i Ship 20 (drugi stopień i statek kosmiczny), które przeszły wiele testów naziemnych. W połowie marca odbyły się ostatnie z nich – tankowano połączone stopnie na platformie startowej, natomiast po rozdzieleniu stopni przetestowano skraplacz metanu na platformie orbitalnej, sprawdzając, czy systemy są w stanie tankować booster odpowiednio schłodzonym ciekłym metanem. Następnie pierwszy stopień także zdjęto z platformy.

Obecnie podczas lotu orbitalnego planowane jest użycie egzemplarzy Booster 7 oraz Ship 24. W porównaniu do poprzedników posiadają one wiele usprawnień i umożliwiają montowanie nowej wersji silnika Raptor, zwanej Raptor 2. Zmieniono też sposób łączenia stopni, wcześniej to booster miał wypustki wchodzące w otwory w drugim stopniu, obecnie stosowane jest odwrotne rozwiązanie. 10 marca Booster 7 został w całości złożony, a 31 marca trafił na teren kompleksu startowego. Dwa dni później prototyp został umieszczony na orbitalnej platformie. 4 kwietnia przeprowadzono kriogeniczny test ciśnieniowy pojazdu i wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy egzemplarz pierwszego stopnia został zatankowany w całości. Ship 24 jest obecnie w fazie finalnego montażu. 5 kwietnia dolna część statku została chwilowo zamontowana na szczycie górnej części prototypu Booster 8, prawdopodobnie aby sprawdzić, czy połączenia pomiędzy stopniami działają jak należy.

Dolna kopuła prototypu Booster 9, do której montowane będą silniki Raptor (Źródło: BocaChicaGal dla NSF/L2, NASASpaceFlight.com)Trwają również prace przy kolejnych egzemplarzach – widoczne jest coraz więcej elementów prototypu Ship 25, a Booster 8 jest obecnie montowany. Zauważono też części do następnego pierwszego stopnia, zwanego Booster 9. Infrastruktura także jest intensywnie rozwijana, cały czas trwają prace przy platformie i wieży startowej, a nowy budynek do składania rakiet, zwany wide bay, jest na ukończeniu.

W ośrodku SpaceX w McGregor w Teksasie, gdzie testowane są silniki Raptor, toczą się prace przy stanowiskach testowych dla silników, prawdopodobnie aby wszystkie mogły obsługiwać częste testy najnowszej wersji Raptora.

Pod koniec marca Federalna Agencja Lotnictwa (FAA) ogłosiła, że zakończenie oceny środowiskowej związanej ze startami orbitalnymi rakiety Starship z Boca Chica po raz kolejny opóźni się o miesiąc. Dotychczas było ono planowane na 28 marca, jednak zostało przełożone na 29 kwietnia. Trwa przegląd finalnej wersji oceny oraz kończone są konsultacje i koordynacja z innymi agencjami na poziomie lokalnym, stanowym i federalnym.

We wish to give thanks to the writer of this write-up for this outstanding content

Najbliższe plany SpaceX – kwiecień 2022

Fuzzy Skunk